Dwa lata doświadczeń po zmianie przepisów prawa własności przemysłowej w Polsce – z jakimi trudnościami spotkali się polscy przedsiębiorcy

Znak towarowy, jako majątek firmy stanowi istotne narzędzie jego rozwoju na rynku. Wartość marki zależy od wielu czynników takich jak strategia ochrony danego oznaczenia, która powiązana jest z ściśle planami biznesowymi przedsiębiorstwa.

 

„Nowe” przepisy w Polsce – co zmieniły?

Do dnia 15 kwietnia 2016 r., przedsiębiorcy krajowi i zagraniczni, którzy korzystali z ochrony znaku towarowego w Polsce nie musieli troszczyć się o monitorowanie nowych zgłoszeń oznaczeń w Urzędzie Patentowym RP, które mogłyby naruszać ich wcześniejsze prawa. Weryfikację taką wykonywał wyznaczony ekspert Urzędu Patentowego. Jeżeli w trakcie badania zostały ujawnione wcześniejsze prawa do znaków, z którymi późniejsze zgłoszenia mogą kolidować, ekspert z urzędu odmawiał takiej rejestracji. Przedsiębiorcy mogli zatem spać ”snem spokojnym”.

Nowelizacja ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, wprowadziła istotne zmiany, mi.in. wprowadziła system sprzeciwowy, co z kolei nałożyło na właścicieli znaków towarowych obowiązek monitorowania nowych zgłoszeń znaków towarowych dokonywanych w Urzędzie Patentowym RP, bowiem od tej daty Urząd Patentowy RP nie sprawdza już czy nowe zgłoszenia znaków towarowych kolidują z wcześniejszymi zgłoszeniami/rejestracjami. Obowiązek ten został przerzucony na właścicieli znaków.

 

Przykład: przedsiębiorca kosmetyków dla dzieci posiada rejestrację znaku towarowego „Olinek” i od 4 lat odnosi sukcesy na polskim rynku. Do dnia 15 kwietnia 2016 r. nie musiał monitorować nowych zgłoszeń w Urzędzie Patentowym RP, gdyż taką czynność wykonywał za niego Urząd Patentowy, a dokładnie ekspert, który uznając, że nowe zgłoszenie np. „Olinka”, „Oljanek” koliduje ze znakiem „Olinek”, z urzędu odmawiał rejestracji takim nowym zgłoszeniom. Od 15 kwietnia 2016 r. Urząd zarejestruje zarówno identyczny znak „Olinek” jak i bardzo podobny „Olinka” na rzecz konkurencyjnej frmy, dopóki właściciel pierwszego znaku „Olinek” nie złoży sprzeciwu w ciągu 3 miesięcy od publikacji zgłoszenia. Jeśli tego nie dopilnuje, dwie frmy w Polsce będą miały prawo posługiwania się znakiem towarowym „Olinek” dla kosmetyków dla dzieci.

 

Obecnie, po wpłynięciu podania o uzyskanie prawa ochronnego, ekspert Urzędu Patentowego weryfikuje, czy w przypadku zgłoszonego znaku nie zachodzą tzw. bezwzględne przeszkody dla jego rejestracji, np. czy oznaczenie nie jest opisowe albo czy nie jest sprzeczne z porządkiem publicznym bądź dobrymi obyczajami. Ekspert weryfikuje także, tak jak dotychczas, czy nie ma zgłoszonych bądź zarejestrowanych wcześniejszych znaków towarowych, które mogą być kolizyjne wobec nowego zgłoszenia i sporządza zawiadomienie o takich przeszkodach, jednakże raport taki ma charakter czysto informacyjny i jest wysyłany do zgłaszającego w celu poinformowania go o zagrożeniach sprzeciwowych.

Raport urzędowy nie jest wysyłany do właścicieli wcześniejszych znaków. Zatem bez przeprowadzenia monitoringu, uprawnieni do wcześniejszych znaków nie mają możliwości aby dowiedzieć się o nowych zgłoszeniach, które naruszają ich wcześniejsze prawa do znaków towarowych.  

W ciągu 3 miesięcy od daty publikacji informacji o dokonaniu zgłoszenia znaku towarowego, każdy może wnieść sprzeciw wobec dokonanego zgłoszenia. Zawarte w sprzeciwie zarzuty, w tym powoływanie się na prawo do znaków wcześniejszych są rozpatrywane przez Urząd Patentowy w toku postępowania sprzeciwowego. Jeżeli w ciągu 3 miesięcy od daty publikacji informacji o zgłoszeniu znaku towarowego do rejestracji nie wpłynie jakikolwiek sprzeciw, to Urząd Patentowy RP zarejestruje oznaczenie nawet jeśli jest ono identyczne z wcześniejszymi znakami chronionymi na terytorium Polski dla identycznych towarów czy usług.

Główne zagrożenia dla przedsiębiorców działających na rynku polskim

Mimo propagowania usługi monitoringu wśród klientów kancelarii rzecznikowskich oraz popularyzowaniu tej wiedzy na szkoleniach, w publikacjach, konferencjach, wiele podmiotów nie decyduje się na monitorowanie nowych zgłoszeń uznając, że sami zauważą produkty z identycznym czy podobnym znakiem towarowych jak tylko zostaną wprowadzone na rynek i wówczas podejmą odpowiednie działania. Co do zasady można byłoby się zgodzić z takim podejściem gdyby nie fakt, iż postępowanie o unieważnienie już zarejestrowanego znaku może trwać latami, a w tym czasie podmiot uprawniony do tego znaku będzie mógł posługiwać się takim znakiem towarowym. Oczywiście można wszcząć postępowanie cywilne o zaprzestanie naruszeń, jednakże takie postępowanie jest kosztowne i zazwyczaj także trwa miesiącami, a nawet latami.

 

Co przyniosły dwa lata po wprowadzeniu systemu sprzeciwowego?

Zmiana zasad dotyczących postępowania w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znaki towarowe była wyczekiwana przez przedsiębiorców od wielu lat między innymi z uwagi na fakt, iż skróceniu uległo postępowanie rejestrowe z ok. 2 lat do nawet 6 miesięcy. Z punktu widzenia rozwoju firmy i planów marketingowych ma to ogromne znaczenie. Konieczność monitorowania nowych zgłoszeń, było jednak ceną, która musiała zostać poniesiona za tak znaczne skrócenie czasu procesu rejestracji znaków towarowych. Nikt nie przypuszczał jednak, iż Urząd nie będzie powiadamiał, choćby tylko informacyjnie, właścicieli zarejestrowanych znaków towarowych o nowych kolizyjnych zgłoszeniach. Zakładano, iż zostanie przyjęty model taki jak w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, który takie informacje przesyła do właścicieli unijnych znaków towarowych.

 

A jakie jest ryzyko braku monitorowania nowych zgłoszeń na terytorium Polski?

Przedsiębiorcy, którzy posiadają prawo do zarejestrowanych znaków towarowych na terytorium Polski powinni sprawdzać regularnie, czy wśród nowych zgłoszeń dokonywanych w UPRP nie ma oznaczeń, które są podobne do ich wcześniejszych znaków, a w konsekwencji czy nie należałoby wnieść sprzeciwu wobec tych zgłoszeń. Ustawodawca wyznaczył, na kształt terminu w EUIPO, zaledwie 3 miesiące na sprzeciwienie się nowemu zgłoszeniu. Po tym czasie znak zgłoszony np. przez konkurenta zostanie zarejestrowany. W takiej sytuacji jedynym sposobem wyeliminowania takiego znaku będzie złożenie wniosku o jego unieważnienie, przy czym, jak zostało wskazane powyżej, postępowanie takie jest kosztowne i trwa zazwyczaj latami.

Powyższe pokazuje, iż monitoring zgłoszeń znaków towarowych jest działaniem niezbędnym. Bez monitoringu działań konkurencji, w tym nowych zgłoszeń dokonywanych przez nich, odpowiedzialne budowanie strategii i portfolio znaków towarowych, a w konsekwencji ich wyłącznie stosowanie na danym terytorium nie jest możliwe.